W stanie Nowy Jork Rada Ochrony Konsumenta (CBP) rozpoczęła kampanię "Stretching Your Dollar Effort", otwierając forum, na którym mieszkańcy stanu mogą dzielić się pomysłami, jak wycisnąć jak najwięcej z każdego wydawanego dolara. "Konsumenci potrzebują pomocy, aby przetrwać ciężką sytuację gospodarczą - uzasadnia rozpoczęcie kampanii Mindy A. Bockstein, dyrektor CBP - a jak mówi Platon, potrzeba jest matką wynalazku". CBP doradza między innymi, aby w sklepach targować się o cenę, w banku renegocjować oprocentowanie na karcie kredytowej, a książki i filmy pożyczać w bibliotekach publicznych, zamiast je kupować czy wynajmować w płatnych wypożyczalniach.
Niektóre rady mogą przypominać Polakom czasy PRL-owskiej biedy. Zabierz ze sobą resztę chleba z restauracji, dolej wody do keczupu czy dressingu do sałaty, dodaj bułki tartej do mięsa, gotuj jedzenie w większych ilościach i zamrażaj w lodówce - radzą jedni konsumenci innym konsumentom na stronie firmowanej przez władze stanowe. Psujące się owoce można zamienić na marmoladę, a warzywa hodować w ogródku lub nawet w domowych doniczkach. Na samym piciu kawy zaparzonej w domu, a nie kupowanej na mieście można oszczędzić rocznie do 1500 dolarów. |
|
Krótkie włosy z kolei mają sprawić, że w okresie letnim konsument w mniejszym stopniu odczuje skutki upałów i rzadziej będzie włączać energochłonną klimatyzację. Elektryczność i wodę pozwoli także zaoszczędzić załadowanie pralki do pełna, a nie do połowy.
“Wrażliwość twojej skóry pomoże ci łagodniej hamować
i przyspieszać, poprawiając zużycie paliwa”
Rekordowo droga benzyna sprawiła już, że Amerykanie zaczęli mniej podróżować. Stosując się do rad, aby za jednym wyjazdem z domu załatwiać kilka spraw, konsumenci zmniejszyli liczbę przejeżdżanych mil.
Także weekendowe wyjazdy stały się krótsze i rzadsze, co zmniejszyło popyt na paliwo i przyczyniło się do ostatnich spadków cen na światowych rynkach. Ponad 4 dolary płacone za galon (3,78 l) benzyny sprawiły, że gazety, telewizja i media wypełniły się radami, jak jeździć jak najoszczędniej.
|
|
Poza standardowymi sposobami, takimi jak sprawdzanie ciśnienia w oponach, systematyczne robienie przeglądów czy wyrzucenie zbędnego balastu z bagażnika znalazły się i bardziej oryginalne. "Kiedy prowadzisz, zakładaj obuwie o jak najcieńszej podeszwie, a w stanach, gdzie prawo na to pozwala - kieruj samochodem boso. Wrażliwość twojej skóry pomoże ci łagodniej hamować i przyspieszać, poprawiając zużycie paliwa" - doradza Bill Schumacher, ekspert firmy NAVTEQ zajmującej się samochodową nawigacją satelitarną.
Nie wiadomo, ile osób stosuje się do rady i prowadzi bez butów, ale bez wątpienia Amerykanie zaczęli zdejmować nogę z gazu, aby ograniczyć zużycie benzyny. W wielu stanach USA zanotowano w ostatnich miesiącach spadek liczby mandatów wypisywanych za przekraczanie dozwolonej prędkości.
Amerykanie masowo przesiadają się też na małe samochody. W czerwcu najlepiej sprzedawanym samochodem w USA okazała się tania i oszczędna Toyota Corolla, detronizując dominującego na rynku od ponad 20 lat pickupa Forda model F-150. Sprzedaż paliwożernych dużych samochodów sportowo-terenowych spadła w ostatnich miesiącach o ponad jedną trzecią. |